Premiery – Fedora 6 i Ubuntu 6.10 Edgy Eft
We wtorek po kilkukrotnym przesuwaniu terminu wyszła w końcu szósta odsłona Fedory Core. Co zaskakujące (przynajmniej dla mnie) nowa wersja tej dystrybucji ma ogromną popularność. Wiele serwerów padło pod naporem chętnych do ściągnięcia szóstki (m.in. jeden z polskich mirrorów i oficjalny serwer). Poprzednie wersje nie były aż tak rozchwytywane po premierze. Myślę, że to głównie zasługa zaimplementowania duetu AIGLX+Compiz (obecnie Beryl). Wielu ludzi widziało choćby na YouTube jak fajnie wygląda taki desktop, a nie każdy potrafi (i nie każdy chce) sam go zainstalować. Podobna sytuacja była przy wydaniu Suse (bodajże było to 10.1) z XGL na pokładzie. Co poza tym nowego w Fedorze? Ano nic specjalnego, Gnome i KDE w najnowszych wersjach i czcionka DejaVu jako standard. Red Hat chwali się także narzędziem virt-manager służącym do zarządzania Xen (ciekawe czy działa toto w końcu jak należy). Podobno ma też nowy motyw graficzny ale ja nijak nie mogę zauważyć różnicy w stosunku do piątki na screenach.
Jak to wszystko się ma do naszego ulubionego Ubuntu w wersji 6.10 (dziś była oficjalna premiera)? Canonical nie umieściło co prawda AIGLX i Beryla “out of the box” (z tego co widziałem najczęstszy zarzut) ale też ma parę fajnych nowych ficzerów. Najważniejszy to chyba Upstart (zamiennik przedpotopowego inita), który ma znacząco skrócić czas startu systemu (z moich doświadczeń z Edgy’m RC wynika, że jest szybciej, ale bez rewolucji). Kolejna zajefajna rzecz, to zdolność programów multimedialnych do samodzielnego instalowania kodeków (niestety nie wszystkich, Kaffeine to potrafi ale Totem już nie). Oprócz tego nowością, która rzuca się w oczy od samego początku jest nowy motyw graficzny. Rewolucji w tej kwestii nie ma, ale zmiany IMO poszły w dobrym kierunku (chociaż to rzecz gustu oczywiście). Podobnie jak w Fedorze poprawiono też znacznie wygląd czcionek w całym systemie. Poza tym ludziki piszą, że działa akceleracja na kartach ATI (przedtem były z tym pewne problemy). Krótko mówiąc wersja 6.10 to kolejny krok Ubuntu w stronę doskonałości
Osobiście nie zmigrowałem jeszcze na Edgy’ego, poczekam aż coś mi się w Dapperze wysypie i wtedy zainstaluję świeżą kopię (mam złe doświadczenia z dist-upgrade
).
2 comments so far
Leave a reply










Jeśłi już piszesz – Ubuntu 6.10 Edgy Eft – to wypadało by być konsekwętnym i napisać Fedora Core 6 (Zod)
pozdrawiam
Jak już się czepiamy, to pisze się “konsekwentnym”