Kazimierz bloguje!
Głośno ostatnio w polskiej blogosferze o jej nowym przedstawicielu. Otóż nasz ukochany (były) premier postanowił zaskarbić sobie jeszcze więcej sympatii Narodu i założył bloga. Sama wiadomość o tym rozbawiła mnie niezwykle, ale kiedy zacząłem go czytać po prostu wymiękłem. Sądziłem, że Kaziu zatrudni jakichś speców od PR i każdy wpis będzie wyszlifowany na błysk, a tu aż strach czytać! Myślałem, że to ja słabo piszę ale teraz wiem, że są gorsi ode mnie
Z drugiej strony trzeba jednak przyznać, że poziom notek na blogu doskonale pasuje do poziomu wszystkich wypowiedzi Kazia jakie mieliśmy okazję słyszeć, więc w pewnym sensie jest on przynajmniej uczciwy
A teraz jeden z ciekawszych cytatów
Jak ten leń siedzący na tapczanie powinienem wymienić wszystkie podjęte działania. Ale jak na lenia przystało mnie się nie chce. Wymienię więc tylko niektóre. Kto nie podwyższył akcyzy na benzyny? Kosztowało to budżet 2 mld zł, a przyniosło gospodarce dobry pożytek. Kto dopchnął kolanem dochody budżetu państwa na 2006 rok? Wszyscy wieścili załamanie budżetu. A tu proszę wykonanie jest doskonałe i deficyt będzie niższy od planowanych 30 mld zł. To może krasnoludki działają w państwie?(…) Kto przyciągnął wielkich i średnich inwestorów zagranicznych do naszego kraju? Przychodzą na piękne oczy? Może, ale w takim razie czyje? Może błękitne oczy? Wówczas zgoda. Chyba się chwalę. Więc kończę.
No comments yet
Leave a reply









